- Panienka Soo Jin proszona jest do dyrektora - do klasy z tym oznajmieniem wleciał jak strzała nie kto inny jak Oh Sehun. Zabrałam wszystko co moje i wyszłam z tej okropnej lekcji zwanej przez nauczycielkę podstawą do życia czyli matematyką. Pffff po co to komu? Wszyscy zadajemy sobie to pytanie od samego początku ale dalej tego uczą.
- Wcale nic nie chce prawda?
- Prawda
- To dlaczego wybawiasz mnie na samym środku lekcji?
- Ponieważ nie mogłem przestać o tobie myśleć
- Hunnie to takie oklepane
- Wiem dlatego urywamy się z tego miejsca
- I gdzie idziemy?
- Tam gdzie nikt nas nie znajdzie - zaśmiałam się cicho z jego odpowiedzi.
- Oj Oppa jeszcze musisz się dużo nauczyć w poezji zwanej romantyzmem. I musisz mieć ten cudownie głęboki głos Chanyeola
- Podoba Ci się jego głos?
- Tak. Jest taki bardzo pociągający i seksowny
- Nie mów tak przy Baeku bo wydrapie Ci oczy. Może i wygląda na takiego bezbronnego ale czasem potrafi zabić zwykłą łyżką
- Zapamiętam to sobie - szliśmy chwilę w ciszy. Lecz to była ta przyjemna cisza.
- Jaki jest twój ideał chłopaka?
- A dlaczego jesteś taki ciekawy?
- Chcę wiedzieć czy muszę eliminować konkurencję
- Tak. Musisz. Ponieważ: lubię pociągających facetów, o które biją się wszystkie dziewczyny i patrzą z zazdrością gdy on przechodzi z inną. Musi być wysoki, dobrze zbudowany i nie jakoś przesadnie umięśniony, musi być czuły ale też nie za bardzo ponieważ jak już trzeba się zabawić to będzie sztywny no i takie tym podobne
- A z naszej dwunastki?
- Chen
- On?! A ja?
- Ty? Pffffff ty się możesz przy nim gdzieś schować. Jongdae to ideał faceta. Zabawny, czuły, seksowny, przystojny i jeszcze świetnie śpiewa a te jego usta. Tylko stworzone do całowania - Sehun już kipiał ze złości. Nie żeby nie było w tym jakiejś prawdy. Chen mi się podobał ale to na razie nie jego miałam w planie poderwać. - więc Hunnie. A jaki jest ideał twojej dziewczyny?
- Odwrotność Ciebie. Miła, ładna, uczuciowa, kochająca
- Uważaj bo rzygnę tęczą
- Taka prawda Soo
- Ja uważam że jestem idealna pod każdym względem a ty po prostu jesteś zbyt zapatrzony na tyłek Luhana żeby to zauważyć
- Uważasz że jestem...
- Bardzo lubie gejów. Są tacy uroczy. Tak jak Chan i Baek. Fajnie razem wyglądają. Jakbyś się postarał byłbyś uroczy nawet nie będąc w związku z facetem
- Uważasz że nie jestem uroczy?
- Tak
- To patrz - zatrzymał się przede mną i zaczął robić swoje aegyo. Jeju jak on uroczo wygląda.
Nie Soo nie patrz się na niego. Odwróciłam głowę w drugą stronę by tylko nie pęknąć. Tak gdzieś głęboko w tej zimnej suce, którą jestem kryje się urocza istota, która kocha wszystko co słodkie i w ogóle.
- Czyli jednak jestem uroczy - zaśmiał się zwycięsko.
- Nie. To było tak okropne że aż musiałam się odwrócić
- Tak wmawiaj mi. Ja wiem swoje
- Tak Sehunnie bo ty wiesz wszystko najlepiej
- Oczywiście
- A właśnie. Musisz mnie odprowadzić do domu na chwilę
- Po co?
- Po pierwsze wyglądam źle a po drugie nie chce mi się cały czas dźwigać tego plecaka
- No dobrze. Poświęcę się
- Hunnie
- Co?
- Jesteś takim wyrośniętym dzieciakiem na pokaz czy ty już po prostu tak masz?
- Jak ty się zwracasz do swojego Oppy?
- Najlepiej jak tylko umiem - zrobiłam dziubek i zamrugałam kilka razy.
~~ 10 minut później ~~
Biegiem wleciałam do domu i przebrałam się w to. Rzuciłam plecak gdzieś w kąt pokoju i ruszyłam z powrotem do tego dzieciaka. Zakluczyłam drzwi i poszliśmy w tylko jemu znane miejsce.
- Gdzie ty mnie ciągniesz człowieku?
- Zobaczysz
- Sehun
- Soo
- Sehun masz mi natychmiast powiedzieć gdzie mnie ciągniesz albo zawrócę i pójdę do Chena - chłopak się spiął. Wiedziałam że zadziała. Chwycił moją dłoń i splótł nasze palce - mogę wiedzieć co ty wyprawiasz?
- Nie uciekniesz mi jak będę Cię trzymać
- Najwyżej utnę Ci rękę i sobie pójdę - wzruszyłam ramionami.
- Spokojnie nerwusie już niedaleko
- No ja myślę. Już Ci mówię że jak to będzie coś z oklepanego romantycznego filmu to się do Ciebie nie odezwę przez tydzień i spędzę ten czas z kimś bardziej godnym mojej uwagi
- Nie. Chcę Cię tylko zepchnąć z klifu żeby nikt się już nie musiał z Tobą męczyć
- Jak ty mnie uwielbiasz - pięć minut później stałam w środku jakiegoś domku w jakimś wcześniej nie zauważonym przeze mnie lesie. Jestem idiotką. Mieszkam tu od urodzenia i nie widziałam nic o żadnym lesie.
- Po co tu jesteśmy?
- Bo nie chciałem żeby ktoś widział jak Cię knebluje i gwałcę
- Skarbie prędzej ja ciebie niż ty mnie
- Skąd ta pewność? - podszedł do mnie bliżej.
- Sprawdzimy?
- Dlaczego nie - zbliżył się do mnie a ja wpiłam się w jego słodkie usta.
Objął mnie w pasie a ja pchnęłam nas na ścianę, która znajdowała się bardzo blisko liny. Zabrałam jedną rękę z zimnej powierzchni i sięgnęłam sznura a potem kilkoma sprawnymi ruchami go związałam.
- I co panie mam zbyt duże ego żeby uwierzyć dziewczynie?
- No dobra przechytrzyłaś mnie
- Widzisz. To postój sobie tak a ja wracam do domu - cmoknęłam go przelotnie w usta i wyszłam. Oczywiście jeszcze się wróciłam - jakbyś mnie chciał znaleźć jestem u chłopców w domu konkretniej na łóżku w pokoju Jongdae - posłałam mu buziaka i tym razem już odeszłam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz